Dzisiaj jest: 20 Maja 2012    |    Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli

Kronika sportowa - Rok szkolny 1992 - 1993

MISTRZOSTWA WOJEWÓDZTWA W KOSZYKÓWCE CHŁOPCÓW - autor: Zdzisław Jaskuła
W roku szkolnym 92/93 drużyna koszykówki ZSZ Pisz prowadzona przez trenera Mirosława Zduńczyka zajęła II miejsce w mistrzostwach województwa suwalskiego. Dramaturgię i przebieg turnieju finałowego opisuje artykuł jednego z założycieli basketu w Piszu Zdzisława Jaskuły.
W dniach 2-3.04.1993 r. miałem przyjemność oglądać w Giżycku finały Mistrzostw Województwa Szkół Ponadpodstawowych w koszykówce chłopców. Finałowa czwórka to zes?poły: ZSE Giżycko, LO Gołdap, LO Puńsk i ZSZ Pisz.
Drużyna trenera Mirosława Zduńczyka ZSZ Pisz uważana była przez kibiców za zdecydowanego faworyta, bo przecież to 9-krotny mistrz województwa i oczekiwano jubileuszowego 10. tytułu. Poza tym w drużynie ZSZ Pisz występuje czterech "rutyniarzy", którzy mają za sobą występy w drużynie Mazura Pisz, walczą?cego swego czasu o wejście do II ligi, myślę tu o Pawle Biedrzyckim, Pawle Wieczorku, Michale Wrzosku i Wojtku Wojciechowskim.
Przed zbytnim optymizmem kibi?ców basketu przestrzegał Mirek Zduńczyk, jak i niżej podpisany, doświadczeni finałem w roku ubiegłym w Puńsku. Obawy budziła też obsada sędziowska, bo w Giżycku sędziów koszykówki nie ma, a jeżeli są, to ich poziom sędziowania jest bardzo niski. Na miejscu w Giżycku nastąpiło miłe rozczarowanie, ponie?waż organizacja zawodów była bardzo dobra, a sędziów zaproszono neutralnych, z OZKosz Białystok. Organizator ustawił tak kolejność meczów, że ostatni mecz rozegrano pomiędzy ZSE Giżycko i ZSZ Pisz, zrobiono to z dużym wyczuciem, bo był to prawdziwy finał, ale nie uprzedzajmy faktów!?
Pierwszy mecz ZSZ Pisz rozegrał z LO Puńsk. Obserwując zawodników z Puńska na rozgrzewce, poczułem się trochę niepewnie. "Litwini", jak ich tutaj nazywano, to solidny zespół, już dużo umiejący, przeciętnie dużo wyższy niż zespół z Pisza i ma?jący w składzie olbrzymi talent, który nazywa się Roman Wydra. Trener Zduńczyk wystawił w pierwszej piątce najbardziej doświadczonych. Mecz w pierwszej połowie był bardzo ciężki, ale na wysokim poziomie, na parkiecie "królował" mierzący 197 cm Romek Wydra. Do 18 min. Puńsk
prowadził 48:40, ale Zduńczyk konsekwentnie każe grać na całym "placu do przerwy remis 53:53. Po przerwie okazuje się, że Puńsk stać tylko na jeszcze 3 minuty w miarę wyrównanej gry. Mecz kończy się wynikiem 133:94 dla ZSZ Pisz. Zasługa to przede wszystkim Pawła Biedrzyckiego, który grał z kontuzją prawej dłoni, a mimo to zdobył 19 "oczek" i wyśmienicie "obsłużył własną deskę". Następny mecz ZSZ Pisz grał z LO Gołdap. Wynik 112:85 dla Pisza. Mecz prawie bez historii, ale wygrany dzięki zawodnikom młodszym z drugiej piątki, "gwiazdorzy" zawiedli. Mamy już srebro, Mirek podbudowany i zadowolony, ale nie chłopcy, oni przyjechali tu wygrać, apetyt rośnie.
I wreszcie finał ZSE Giżycko -ZSZ Pisz. W obu drużynach pewność siebie, no, może większa w Giżycku, gdzie gra talent z Pisza, wysoki (195 cm) Artur Rozwadowski i jego koledzy nie ustępujący mu wzrostem. Widać, ile pracy włożył trener Marek Nurkiewicz, który tak niedawno jeszcze grał wraz z Markiem Milewskim w Mazurze Pisz.
Nerwy pierwsi opanowali chłopcy z Giżycka i systematycznie powiększali przewagę, która do przerwy wyniosła 17 punktów, a wynik 53:36 dla Giżycka. 2 połowa to pościg ZSZ za rywalem dzięki fantastycznej grze "starych", Wieczorka i Wojciechowskiego. "Aptekarze" z Białegostoku zbyt pochopnie, moim zdaniem, "wygwizdali" z boiska najlepszych z Giżycka Piotra Dubrawskiego i "Piszaka" Artura Rozwadowskiego. Na l min. przed końcem meczu wynik 80:79 dla Giżycka i piłka dla Pisza, ogromna szansa na wygranie. W tym momencie "cudu" dokonuje Wojtek Wojciechowski... nieodpowiedzialna dyskusja z sędzią i przewinienie techniczne. Giżycko rzuca 2 punkty za przewinienie, dorzuca jeszcze 2 i jest po meczu. Wynik 84:79 dla Giżycka, łzy w oczach naszych, niesamowita radość w Giżycku.
Po meczu chłopcy z Giżycka twierdzą jednak, że tak naprawdę nie wierzyli, że mogą wygrać z Piszem.
Trochę żal, bo tylko srebro, a może aż srebro, ponieważ w piskim środowisku powszechnie wiadomo, jakie trudności mają uczniowie i ich trener z ZSZ z treningiem na własnej sali, która autorytatywnie nie nadaje się do treningów koszykówki na jej obecnym poziomie w sporcie szkolnym. Przydałaby się nowa hala sportowa, ale "o tym możemy pomarzyć", powiedział któryś z chłopców, przecież jeszcze dwa lata temu mieli oni względnie dużo lepsze warunki do uprawiania sportu w ZSZ, gdzie było dużo więcej zainteresowania i serca ze strony władz szkoły.
Pozostaje pewien niedosyt i czekanie, bo może za rok będzie upragniony 10. tytuł Mistrza Województwa Szkół Ponadpodstawowych w Suwalskim, w co osobiście wątpię, ale znając zaangażowanie trenera Zduńczyka sprawa okaże się na "parkiecie".
Ostateczna kolejność finałów w Giżycku:
1. ZSE Giżycko, 2. ZSZ Pisz, 3. LO Puńsk, 4. LO Gołdap.
Wicemistrzowie województwa suwalskiego wystąpili w składzie (obok suma zdobytych punktów):
Paweł Wieczorek - 81, Wojciech Wojciechowski - 70, Michał Wrzosek - 44, Marcin Łazarczyk - 41, Paweł Biedrzycki - 32, Artur Żbikowski - 24, Piotr Lach - 21, Tomasz Zawalich - 17, Bogdan Świderski - 4, Andrzej Skrzecz - 2, Grzegorz Mazur - 2.
Na koniec: organizacja zawodów bardzo dobra i tu ciekawostka - w przerwach meczów odbyły się dwa konkursy. Konkurs rzutów "za 3 pkt. na czas" wygrał Paweł Wieczorek przed Wojtkiem Wojciechowskim -obaj z Pisza. Konkurs "wsadów" wygrał także piszanin, grający w ZSE Giżycko.
Czyżby stolicą regionu w baskecie powoli stawało się Giżycko? Odpowiedź nie jest prosta, ponieważ w klubie Mazur od 2 lat koszykówki nie ma, ale jest jeszcze Szkoła Podstawowa nr 3 i w niej wszystkie nadzieje.